Nadzieja na lead
Procesy marketingowo-sprzedażowe opierają się dziś – szczególnie w B2B – na mechanizmach leadujących. Co oznacza, że waluta ta staje się obiektem rywalizacji między marketingiem i sprzedażą, gdzie jedni i drudzy nie przebierają w środkach, aby udowodnić swoją rację. Co zrobić, aby zakończyć tę wojnę? Daj znać, a chętnie pomogę. Zapraszam też do zapoznania się z publikacjami.
Pokój między marketingiem i sprzedażą
W wielu przypadkach nieporozumienia o leady wynikają z tego, że w gruncie rzeczy marketing i sprzedaż definiują na swoje – różne od siebie – sposoby i kłócą się, ponieważ brakuje im wspólnego mianownika. Jak go znaleźć? Poniżej wideo podpowiadające, co zrobić, by zbudować definicję leada:
Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak zbudować definicję leada, którą zaakceptują marketing i sprzedaż, przeczytaj artykuł Polowanie na leady, czyli nadzieja, która się opłaca.
Warto również bliżej przyjrzeć się kwestii definicji leada w B2B – tutaj kluczowym elementem będzie zbudowanie profilu idealnego klienta, a przed tym wyjście z 3 pułapek myślenia o klientach w obszarze biznesowym:
Kwestię pułapek myślenia o klientach w B2B rozwijam w artykule Biznes to biznes?
Oprócz uważania na pułapki, bardzo ważne jest również, by uważać na 3 paradoksy generowania leadów:
Jak ma się to wszystko do kwestii marketingu treści? Odpowiedź w wideo:
Skontaktuj się
Masz pytanie? Napisz wiadomość. Odpowiem najszybciej jak to możliwe.