2Cze
neuro

Nie prześpij szansy na crowdfunding

Wyjść i zaryzykować czy pozostać i się dusić? To hamletowski niemal dylemat wielu polskich firm, dla których rodzimy rynek jest już za ciasny. Mogą zrobić krok do tyłu i wegetować, albo wybrać wycieczkę w nieznane. Ale przynajmniej mają jakiś wybór. Jak jednak mają się zachować firmy, których produkty z założenia mają globalne perspektywy? Czy startup może i powinien zadebiutować od razu w międzynarodowym środowisku? A jeśli tak, to skąd ma na to wziąć pieniądze?

Siła mikrodatków

Wiele nowych przedsiębiorstw, chcąc wprowadzać odważne idee w czyn, prosi o pomoc inwestorów zewnętrznych i… skazuje się na nieustające pasmo kompromisów. W konsekwencji później w niekontrolowany sposób odchodzą od pierwotnych założeń w stronę wtórnych pomysłów, które często trafiają prosto do lamusa. Takie przykre scenariusze to codzienność w biznesie, jednak wraz z postępem technologicznym oraz zmianami postaw konsumenckich pojawiają się na horyzoncie alternatywne rozwiązania – jednym z nich jest crowdfunding. Co to takiego?

Crowdfunding to finansowanie danego przedsięwzięcia dzięki dużej liczbie mikrodatków pochodzących ze społeczności wokół niego zorganizowanej. Mechanizm ten nie nowy, niemniej nowe są możliwości, jakie otworzył przed nim rozwój Internetu – a przede wszystkim media społecznościowe. Portale crowdfundingowe, takie jak Kickstarter lub Indiegogo czy polskie Wspieram.to i PolakPotrafi.pl, pomagają realizować pełne spektrum ambitnych projektów – od zbiórki pieniędzy dla polskich olimpijczyków po stricte biznesowe inicjatywy, które potencjalnie mogą odmienić nasze życie. Przykładem może być tu firma Intelclinic i jej NeuroOn. W jaki sposób polska firma podbiła międzynarodowy rynek? Odpowiadałem w artykule opublikowanym w magazynie Poland, Go Global.

Czytaj dalej
Podziel się